Relacje

 


17- 25 maja 2017 r.
Odbyły się ośmiodniowe Rekolekcje lectio divina.
Etap I ze św. Markiem- prowadził ks. Andrzej Drogoś SDS
Etap II ze św. Mateuszem oraz etap III ze św. Łukaszem- prowadził ks. Joachim Stencel SDS.
Oficjalnie uczestniczyło 15 osób z Niemiec i Belgii. Lecz Słowo Boże skupiło wokół siebie nie tylko uczestników rekolekcji. Zarówno mieszkańcy Ośrodka, jak też osoby mieszkające w okolicy przychodzili, aby posłuchać homilii i uczestniczyć w Eucharystii. Ośrodek ” Marianum”, który zazwyczaj tętni życiem, zamienił się w oazę ciszy, spokoju i kontemplacji Słowa Bożego.

________________________________________________________________________

31 marca- 2 kwietnia 2017 r
Sesja weekendowa „Dom na skale”

O szukaniu, odnajdywaniu i budowaniu „Domu życia”.
Sesję prowadził ks. Joachim Stencel SDS. Rekolekcjonista i kierownik duchowy z Centrum Formacji Duchowej w Krakowie.
” Wchodzę do mojego serca, do miejsca gdzie mieszkam, w którym jestem, gdzie przebywam. Do mojego ukrytego centrum, które jest nieuchwytne dla mojego rozumu, a także dla innych….. które jedynie Duch Boży może zgłębić i poznać. Wchodzę do miejsca decyzji w głębi moich wewnętrznych dążeń, do miejsca prawdy, w którym wybieram życie lub śmierć. Wchodzę do miejsca spotkania, albowiem życie moje, ukształtowane na obraz Boży ma charakter więzi; jest miejscem przymierza. Wchodzę do niego z Tym, który je zna, przenika i ogarnia zewsząd.  I proszę: „Boże poznaj me serce; doświadcz mnie i poznaj moje troski. Zobacz czy nie podążam drogą nieprawości. Ulecz to, co zniszczył grzech i prowadź mnie drogą odwieczną”

Słowa tej modlitwy prowadziły nas w czasie Sesji, która odbyła się w okresie Wielkiego Postu. Była czasem rozeznawania czy dobrze buduję dom mojego życia. Jak budować lepiej, gdzie poprawić, z czego mogę się cieszyć…
Głoszone konferencje, modlitwa i osobiste słuchanie Słowa Bożego miały pomóc w znalezieniu odpowiedzi. Uczestniczyło 46 osób, głównie z Niemiec oraz kilka z Belgii.
Poniżej znajdziecie świadectwa. Bardzo za nie dziękuję. Są owocami, którymi zechcieliście podzielić się z innymi. Było ich z pewnością o wiele więcej i myślę że wiele osób z Waszego otoczenia mogło ich skosztować.
Na stronie „Okruchy Słowa” znajdziecie teksty Homilii ks. Joachima Stencel.
J. Zielińska

świadectwa.

„Dom na skale… nie bardzo wiedziałem o co chodzi z tym domem. Mam żonę, dzieci i mieszkanie – to co ma być z tym domem na skale. I zaczęło się od pierwszych fragmentów Biblii i wykładu ojca Joachima. Zacząłem rozumieć że to co ja posiadam to jest dom zbudowany na glinianym gruncie. Jak jest sucho, to dobrze. Ale jak glina namoknie to zacznie być źle. To wtedy dom zacznie się zapadać. Skałą jest Jezus Chrystus i na Nim trzeba budować dom. Pełne zaufanie Bogu, jak zrobiła to Maryja i Józef. To oni pokazują jak ma wyglądać dom i rodzina. To nie tylko mury- to także moja duchowość skierowana ku Bogu i wiara oraz pełna odpowiedzialność za rodzinę. Bo to co buduję ma pozostać trwałe na wieki i nie mogą tego zniszczyć żadne”anomalie pogodowe”: niepowodzenie, upadki, kryzysy ani świat zewnętrzny. Jak zawsze wróciłem z Carlsbergu odmieniony a te rekolekcje odmieniają teraz mój dom. Bóg zapłać i pozdrawiam w Jezusie Chrystusie.”
Paweł.

„Przez długi czas budowałam swój dom tak, jak mi się wydawało prawidłowo. Sama decydowałam który zawód będzie ciekawy, u jakiego pracodawcy chcę pracować, których przyjaciół zapraszam do siebie i z którym mężczyzną zamierzam budować rodzinę.
Wszystko się posypało jak piasek pod nogami.
Wtedy znowu zaczęłam szukać Boga i wróciłam do osobistej rozmowy z Nim. Jednak nie do końca. Moje przyzwyczajenia i przekonanie, że jak nie ja się tym zajmę to nikt- trzymały mnie i nie potrafiłam zaufać. Czułam się nieważna i nie wierzyłam w samą siebie. Także w Boże Miłosierdzie nie umiałam do końca uwierzyć.

Na tej ostatniej sesji poznałam na nowo prawdę i zrozumiałam że przecież jestem dzieckiem Bożym i przez Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa grzech został już pokonany. Właściwa droga już jest wydeptana. Ja tylko muszę się dać pokierować i pójść.
Pierwszy fundament mojego domu, który buduje na miłości, już dawno został zbudowany, gdy jako dziecko miałam głęboką wiarę i zaufanie. Dziś postanowiłam na nowo budować razem z Bogiem.
W czasie czytania Pisma Świętego przede wszystkim następujące słowa przemówiły do mojego serca: „Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka brama i przestronna droga prowadzą do śmierci – a wielu przez nią wchodzi. Do życia zaś prowadzi ciasna brama i wąska droga – i niewielu ją odnajduje.“ (Ewangelia wg. św. Mateusza 7, 13-14)
W jakimś momencie ogarnął mnie lęk i zaczęłam wątpić w siebie. Myślałam o tym że przecież w czasie sesji w Carlsbergu wiele mogę mieć postanowień, ale jak tylko wrócę do codzienności, to znowu wrócą stare śmiecie.
Wtedy poczułam pragnienie żeby się poruszać. Przez tyle godzin już siedziałam i głowa pracowała. Akurat mieliśmy czas na indywidualne rozważanie słowa. Siedziałam przy miejscu, gdzie można rozpalać ognisko. Obok było dużo gałęzi, które zostały kiedyś ścięte z drzew i były już suche od słońca. Jednak były za duże, żeby je tak po prostu wrzucić do ognia. Nie zastanawiając się długo- wstałam i zaczęłam rozrywać gałęzie na małe gałązki. W czasie tej pracy miałam skojarzenie, że ta duża gałąź, to jak mój lęk. Przez rozrywanie na małe gałązki mój lęk stawał się coraz mniejszy.
Jeden z uczestników dołączył się do tej pracy i w milczeniu rozrywaliśmy gałęzie. Uświadomiłam sobie, że nie jestem sama w tej walce. Jest duża wspólnota na całej ziemi, która też buduje swój dom na miłości i wierze.”
A.

” Nie jestem sama w tej walce. Jest duża wspólnota na całej ziemi, która też buduje swój dom na miłości i wierze….”

__________________________________________________________________________

20160929_05355817- 25 września 2016 r.

Odbyły się ośmiodniowe Rekolekcje lectio divina.
Etap I ze św. Markiem- prowadził ks. Andrzej Drogoś SDS
Etap II ze św. Mateuszem- prowadził ks. Joachim Stencel SDS.
Prowadzący rekolekcje Ojcowie Salwatorianie przyjechali z Krakowa oraz z Nitry [ Słowacja].Uczestniczyło 19 osób z Niemiec oraz Belgii. Słuchaliśmy Słowa Bożego starając się nie przerywać milczenia aby inne treści nie zagłuszały nam spotkania z Bogiem. Niezwykłą oprawą dla tych dni była piękna słoneczna pogoda. Otoczeni byliśmy zarówno przez ciepło Bożego Słowa, jak też przez ciepło słońca, które podarował nam Dobry Ojciec.

Poniżej znajdziecie zdjęcia oraz  świadectwa uczestników. Dziękuję wszystkim za wspólny czas i zapraszam na stronę „Okruchy słowa”. Tam znajdziecie teksty Homilii wygłoszonych w czasie rekolekcji, które będę kolejno zamieszczać.
J. Zielińska

20160921_103152

           dużo słońca….

20160921_102954

20160921_115138

20160921_105042
miejsca rozmów indywidualnych

20160925_092431

 

 

 

 

 

dzwonek przypominał o kolejnych punktach dnia

20160921_120112  wprowadzenia w lectio, meditatio, oratio, contemplatio….

20160921_120244

 

20160925_101322

 

20160925_103309

 

20160925_105536

 

kilka zdjęć z ostatniego dnia…

20160925_105313

 

 

20160925_105531

20160925_124021

 

20160925_104305

 

piękno otaczającej nas przyrody…..

20160921_105222

20160921_102930

świadectwa….

„Dane mi było ponownie uczestniczyć w przedłużonych Rekolekcjach Lectio Divina, poświęconych tym razem Ewangelii wg św. Mateusza. Osiem dni spędzonych w ciszy wraz z kilkunastoma innymi osobami, które również pragnęły zanurzać się w Słowie Bożym, okazało się bardzo mocnym i ubogacającym doświadczeniem. Było to przeplatane codziennymi spotkaniami z kierownikiem duchowym, które dawały mi światło na to, co przeżywam i pomagały lepiej zrozumieć, co Pan Bóg mi pokazywał.
Był to dla mnie przede wszystkim czas bliskiego przebywania z Panem Bogiem, doświadczania Jego miłości i konkretnego działania w moim sercu. Było to zaskakujące. Bóg przemieniał moje myślenie o Nim samym, drugiej osobie i o mnie. Zdumiewała mnie Jego delikatność i konkretność podczas naszych codziennych ‘rozmów’ w czasie medytacji, czy Eucharystii. Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu czy codziennych spacerów. Odkrywałam jak bardzo jest On o mnie zatroskany i podziwiałam jak mądrze mnie prowadzi. Doświadczyłam głębokiego uwolnienia i uzdrowienia serca, poczułam się jak nowo narodzona i za to gorąco dziękuję Bogu.”
Alina 

„,,Czuwajcie więc, bo nie wiecie w którym dniu Pan wasz przyjdzie…bądźcie gotowi „
,,Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie. Miejcie się na baczności”
Te dwa fragmenty były szczególne. Najbardziej dotykały mego serca. Sześć lat temu przeszłam  terapię z opłakanym skutkiem.
Przez to że nie byłam wierna Słowu Bożemu, nie potrafiłam czuwać blisko Niego, nie byłam roztropna ale pogubiona.
Uległam kłamstwu, zastąpiłam Prawdziwego Jedynego Boga – bożkiem, któremu zaufałam. A on mnie odepchnął, porzucił kiedy najbardziej potrzebowałam pomocy.

Bóg Ojciec nie zapomina, kocha miłością bezwarunkową. Wybrałam nie tego co trzeba Nauczyciela, Mistrza, Uzdrowiciela –  dałam się zwieść fałszywym prorokom. Czas rekolekcji Lectio Divina z Ewangelistą Mateuszem był dla mnie ,,Chrystoterapią”. Jezus delikatnie dotykał moich zranień, mojej choroby, uczuć. Pokazywał mi że tylko Jemu mogę zaufać. Że Słowo Boże jest najlepszym lekarstwem. Brał mnie każdego dnia za rękę i prowadził do Ojca. Dziś trzymam się kurczowo Jego dłoni, a On prowadzi mnie do Swojego Ojca. Amen”
Marzena

„Rekolekcje lectio divina były dla mnie „Chrystoterapią”.
Katechezy prowadzącego i Słowo Boże czytane z rozmysłem podczas minionego spotkania- pomogły mi uświadomić sobie, czy i jak dalece czynię cokolwiek, by moja tęsknota za Bogiem nie była tylko pragnieniem, ale codziennością i potrzebą serca..

Wygląda na to, że długa jeszcze droga przede mną, ale wyjątkowo fascynująca.
Już cieszę się na następny etap w maju 2017.

Godzina świadectw uświadomiła mi, że walczymy o godność Jezusa w każdym człowieku.
Spojrzał na mnie Pan i radość w sercu mam. Alleluja!”
Barbara

„Słowo Boże oczyszcza mnie i leczy. Kiedy konfrontuję się z konkretnymi wspomnieniami i odczuciami, wtedy jestem w stanie zrobić kolejny krok i usłyszeć Jego odpowiedź na to co mnie boli lub co odczuwam. Mówić o tym i pisać jest czasami bardzo trudno.. ale ja po ostatnich rekolekcjach właśnie takiej mocy Słowa i działania doświadczyłam. Rozważaliśmy, kontemplowaliśmy i modliliśmy się słowem z ew. Mateusza ” A Ojciec twój Niebieski, który widzi w ukryciu, odda tobie” I nagle zrozumiałam i przyjęłam sercem…Ojciec mój, Ewy, mój osobisty, jedynie mój…”
Ewa

________________________________________________________________________

uczucia niekochane #2

10-12 Czerwca 2016r.
Odbyła się pierwsza Sesja weekendowa
Szkoły Rozeznawania i Kierownictwa Duchowego.
Temat Sesji brzmiał: 
„Kierownictwo duchowe a uczucia niekochane.”

Sesja poświęcona była uczuciom, których często nie chcemy w sobie i innych zaakceptować: zazdrość, wstyd, pustka, obcość, niespełnione zakochanie, lęk, agresja…. Uczestniczyło 46 osób z różnych części Niemiec oraz z Antwerpii.
Spotkanie było bardzo żywe i twórcze. Po każdej konferencji uczestnicy mogli zadawać pytania oraz podzielić się tym, co ich poruszyło. Był to czas wymiany myśli, tworzenia nowych więzi, rozmów w grupach.
Sesję poprowadzi ks. Krzysztof Grzywocz, który w sposób przystępny dla każdego, zrozumiały i barwny przekazywał treści wcale niełatwe, a przecież ważne dla każdego.
Dziękujemy.
Poniżej kilka zdjęć z Sesji natomiast homilie oraz fragmenty konferencji ukażą się na stronie „Okruchy słowa”
J. Zielińska

Grz 1Grz 2

 

 

W sali wykładowej…

 

 

 

 

 

przerwa3

 

 

 

 

 

Przerwy pomiędzy konferencjami też są wykorzystane na spotkania..

przerwa 1

 

jadalnia2prace 1

 

 

 

 

 

 

 

jadalnia

w kuchni 3

Wspólne prace i posiłki….

msza

 

 

 

 

 

 

 

Eucharystia kończąca Sesję….

 

____________________________________________________________________

22-24 Kwietnia 2016 r.
Odbyła się Sesja weekendowa „Uczniowie do Emaus-
uzdrawianie serca przez modlitwę Słowem Bożym”.
Sesję prowadził ks. Krzysztof Wons, dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie. Rekolekcjonista i kierownik duchowy, autor wielu książek dotyczących modlitwy Słowem Bożym.
W spotkaniu wzięło udział 45 osób. Przyjechały na nie grupy uczestników z Frankfurtu, Hamburga, Brukseli i Antwerpii oraz osoby z innych miast Niemiec. Była to już trzecia sesja weekendowa w Carlsbergu dla Polonii zamieszkującej w Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej. Spotkanie przebiegało w klimacie pustyni, czyli milczenia i medytacji. Większość czasu zajmowały konferencje oraz osobiste spotkanie ze Słowem, ale był też czas na spacery, chwile odpoczynku oraz indywidualne rozmowy z prowadzącym. Potrzeba takiej rozmowy i spowiedzi była bardzo duża. Charakterystyczne było to, że po konferencji, a więc słuchaniu, następował czas modlitwy Słowem, czyli czas osobistego rozważania, po czym powracaliśmy do słuchania następnej części. Konferencje ks. Krzysztofa Wonsa prowadziły uczestników w głąb, aż do przekroczenia przeszkód w sercu i nowego otwarcia na Boga w Jego Słowie. Serca zaczęły pałać i powróciliśmy, podobnie jak dwaj uczniowie z ewangelicznego tekstu, do Jerozolimy z nowym, uzdrowionym przez Słowo spojrzeniem, z nadzieją w sercu i nowym zapałem. Przeżywaliśmy poranek zmartwychwstania. Spotkanie było bardzo owocne. Niektóre z owoców, jak radość, były widoczne zewnętrznie. Inne pozostały ukryte w sercach. Po niedzielnym obiedzie rozjechaliśmy się z nadzieją na ponowne spotkanie. Dziękujemy.

J. Zielińska

20160422_185448

20160424_101330

 

20160424_10133920160424_101324

mapae, 2016.04.26 o 10:40

__________________________________________________________________________

We wrześniu 2015r. odbyły się pierwsze ośmiodniowe
Rekolekcje lectio divina pierwszego etapu, ze św. Markiem.

Rekolekcje poprowadził ks. Joachim Stencel SDS, który przyjechał z Centrum Formacji Duchowej w Krakowie. Drugim kierownikiem duchowym był ks. Andrzej Drogoś SDS, pracujący na Słowacji.
W rekolekcjach uczestniczyło 16 osób z Niemiec, Belgii i Szwajcarii.
Poniżej – świadectwa uczestników oraz kilka zdjęć z rekolekcji.

20150927_101420

20150924_191431

” Spotkanie z Bogiem osobowym było dla mnie wielkim odkryciem i przeżyciem.”

„Rekolekcje rozbudziły we mnie tęsknotę za Słowem Bożym, rozszerzyły serce i przybliżyły Jezusa.”

” W trakcie słuchania Słowa metodą lectio divina, do której Pan zapraszał mnie już od dłuższego czasu, Pan pokazał- skonfrontował mnie z wieloma sytuacjami. Zdarzeniami z mojego życia. Doznałam uwolnienia, uzdrowienia ran z trudnej relacji z moją mamą. Czuję ogromną wdzięczność i pragnienie do słuchania Słowa Bożego. Żaneta.”

” W lectio divina Pan Jezus, Słowo przedwieczne, przemówił do mego serca w ciszy i upomniał się o mnie, o moje serce skłonne do odchodzenia. Jezus jest sensem, początkiem i fundamentem życia. Serce zakorzenione w nim wszystko widzi inaczej, budzi się do nowego życia. Dziękuję Ci Panie Jezu. Barbara”

20150927_09221320150926_190943

„Najukochańszy Jezu- pragnę Ci podziękować z całego serca za ten czas tutaj i rekolekcje lectio divina. Nie był to lekki czas, ale pokazałeś mi Twoją przeogromną i dla mnie czasem niezrozumiałą miłość- niepojętą. Twoją troskliwość o mnie nawet w drobnostkach i pokazałeś mi drogę. Drogę powrotu do Ciebie i Twojej miłości. Pokazałeś, jak moje grzechy były dla Ciebie ciężarem i jak Ty musisz mnie uwolnić. Dziękuję ci Jezu z całego mojego serca. Danuta”

” Modlitwa serca, przenikanie serc Słowem Bożym.”
„Zapragnęłam żyć Słowem Bożym.”
„Runął mur, który budowałam przez ostatnie cztery mojego życia, odgradzając się w bólu i cierpieniu od Jezusa. Za ten powrót- Chwała Panu.”
„Zaczerpnęłam wody życia jak Samarytanka.”
” Przyjechałam z obawami, a doświadczyłam uwolnienia serca, bogactwa Słowa bożego i Jego mocy na drodze z głowy do serca.”
” Usiłowałem sprowadzić Jezusa z głowy do serca.”
„Bóg położył w moje serce wezwanie do ciszy, które trwało nieustannie.  Już wcześniej skorzystałam z możliwości uczestnictwa w sesji z ks. Wonsem. Zrozumiałam, że ważne jest nie tylko czytanie Pisma świętego, ale moje wewnętrzne nastawienie.  Pragnienie aby wytrwać, nie zaniechać czytania Słowa Bożego. Są fragmenty Pisma, które szczególnie do mnie przemawiają, które żyją w sercu i do których chętnie wracam. Potrzeba ciszy po tej sesji była dalej.
Teraz mogłam znów uczestniczyć w rekolekcjach z milczeniem. Tak jak uczniowe Jezusa nie rozumieli pewnych prawd podstawowych, tak i ja.
Jezus pragnie abym Mu towarzyszyła i przy Nim była. Chce nawiązać ze mną więź miłości. Zupełnie nie rozumiem, że przez tyle lat nie widziałam i nie rozumiałam tego. Chociaż oddałam  kiedyś swoje życie Jezusowi to czułam, że jest w środku coś czego mi brakuje, że krążę gdzieś obok. Kiedyś uderzyły mnie słowa Pisma o Marii, która usiadła u stóp Jezusa. wtedy jeszcze tego nie rozumiałam. Jestem jak jedna z niewiast z Ewangelii, która szuka Jezusa. Jezus chce i pozwala się znaleźć. Pokazuje to, co najważniejsze- być z Nim.”

” To czym pragnę się z Wami podzielić nie jest wymyśloną historyjką, urojeniem, nie poniosła mnie fantazja, nie jestem nawiedzona a na pewno nie jest to przypadek.
To że dotarłam do Carslsbergu na rekolekcje Lectio Divina jest opacznością Bożą. Dwa dni przed rekolekcjami 16.09.15 doszło do wypadku. Na autostradzie, w chwili kiedy chciałam włączyć się do ruchu, moim malutkim Citroenem C1, zostałam uderzona przez TIR.
Trudno jest wyjaśnić to jak znalazłam się z przodu maski potężnej kamionetki, która przepchnęła mnie przed sobą około sześćdziesiąt metrów. Wołanie ,,Boże jestem gotowa! Boże zatrzymaj!” spojrzałam na różaniec „Jezu ratuj! Jezu ratuj!” Samochód się zatrzymał. Kiedy kierowca Tira otworzył drzwi, przyklęknął. Strażak z cęgami do blachy, ze zdziwienia że stoję przed nim i odpowiadam po raz kolejny „to ja jestem, to ja” wyciągnął długopis, bym mu się podpisała na ręce. Z chwilą, kiedy po raz kolejny usłyszał „to ja”, obróciłam się, z odległości kilku metrów, zobaczyłam mój samochód na tle potężnej kamionetki i dotarło do mnie że ŻYJE! Adrenalina, stres, ciśnienie, zawroty głowy. Ambulans przetransportował mnie do szpitala. Badania, prześwietlenia. Kiedy oczekiwałam na wyniki, prosiłam Boga by kręgosłup był nie naruszony, rok wcześniej miałam operację. Policjant, który był na miejscu wypadku, patrzył na mnie kiwając głową „ To cud, pani samochód jest niesprawny a pani nic nie jest”.
Wyjazd na rekolekcje pod znakiem zapytania. Modlitwa, o którą pilnie proszę znajomych w mojej intencji- dla niektórych jest zaskoczeniem, gdyż do tej pory nigdy w swojej sprawie nie prosiłam o modlitwę. W szpitalu zaczynają mnie nurtować pytania ”Dlaczego? Co by to było gdybym nie przeżyła? Kiedy zobaczyłam męża nie mogłam powstrzymać łez radości. Dzieci, wnuczek i przepiękne ludzkie twarze którymi się zachwycałam. Mimo przeszkód wraz z koleżanką i jej mężem wyjechaliśmy z Brukseli by dotrzeć na rekolekcje, które przewartościowały zupełnie moje życie . Wewnętrzny głos który szeptał „nie poddawaj się, Ja Jestem” Na widok znajomych mi osób, mojej rodziny z Ruchu Światło- Życie nie mogłam opanować łez radości. Świadomość tego ze mogłam już nigdy ich nie zobaczyć…
Przez te kilka dni carlsberskie Anioły czuwały, modliły się ,masowały, robiły wszystko bym stanęła na nogi. Choć milczały, czułam ich współczucie, wsparcie.
Rozpoczęło się milczenie. Czułam się dość dobrze do poniedziałkowego wieczoru , kiedy nogi zaczęły odmawiać mi posłuszeństwa a mięśnie z bólu paraliżowały. Koszmary, nie przespana noc, mnóstwo kolejnych pytań. Krzyk i kłótnia z Bogiem. Brak odpowiedzi na zadane pytania kierownikowi duchowemu, powodowały ze szukałam ratunku w jeszcze głębszej modlitwie. Kiedy usłyszałam od kierownika duchowego „nie wiem ale zapewniam cię że dostaniesz wszystkie odpowiedzi, bądź cierpliwa” mój rozum się buntował a serce wołało.
„Słuchaj i idź za Mną, Ja Jestem chlebem i wodą życia” zrozumiałam że trzeba zrezygnować z czegoś więcej. Poczułam wezwanie do postu. Rozważanie ,ciągła modlitwa i cisza w której wyraźnie słyszę głos.
Nie znasz dnia, godziny, minuty kiedy Bóg podda cię próbie wiary w Syna Człowieczego Jezusa Chrystusa” Próba? Nie dowierzałam. Wtedy przyszedł mi z pomocą odpowiadając Słowem Bożym. „List do Rzymian piaty rozdział” Otworzyłam Pismo Święte i w wersetach 5:3-4 czytam „Ale nie tylko (tym)lecz chlubimy się także z ucisków, widząc ze ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość –wypróbowaną cnotę, wypróbowana zaś cnota –nadzieję”
Krzyczałam „ Boże przecież Ty wiesz! Ty wiesz że Ciebie kocham,że dla Ciebie oddała bym życie!” Kiedy sobie uświadomiłam co wypowiedziałam, zrozumiałam jakiej wierności Bóg ode mnie oczekuje. „Kto chce zachować życie, straci je, a kto straci swoje życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je” (Mk 8:35)

Odzyskiwałam siłę. Uśmiech wracał i pogoda ducha. Czułam się przepełniona Bożą miłością. W popołudniowej konferencji, kiedy ks. Joachim mówił o znakach śmierci które stają się znakami początku życia ,przyszły do mnie słowa „ Nie miał bym pożytku z ciebie Marzenko w niebie”
Roześmiałam się i dziękuję że ks. Joachim za chwilę powiedział coś śmiesznego, takim sposobem udało mi się uniknąć spojrzeń. Nigdy nie zapomnę wspaniałej chwili przed Najświętszym Sakramentem. Było to tuż przed niedzielnym śniadaniem. Modliłam się wpatrzona w Jezusa. W pewnym momencie zrobiło się ciemno. Pomyślałam że pewnie coś z ciśnieniem, jakiś ucisk, może osłabienie… ale nie, to nie to. Zobaczyłam łodź, a w niej siebie. Wpływałam w ciemność a po chwili zobaczyłam światło i łódź która wypływa. W tej łodzi nie byłam już sama. Płynęły ze mną dwie osoby. Strażak i kierowca Tira. że do tego dnia moje pojęcie o Najświętszym Sakramencie było takim trochę niedowierzaniem. Dziś już nie mam wątpliwości. Nie wiem co robią dziś ci panowie, ale jeżeli Bóg wystawiając mnie na próbę  posłużył się by nawrócić chociażby tych dwoje, to warto było. „Pan jest moja mocą i źródłem męstwa! Jemu zawdzięczam moje ocalenie. On Bogiem moim uwielbiać Go będę. On Bogiem ojca mego, będę Go wywyższał” (Wj 15:2)
Kiedy rozwiązały się języki i zrobiło się gwarno, dostałam wiele znaków obecności Boga przy mnie przez cały czas. To były moje najowocniejsze rekolekcje. Zbieram ich owoce cały czas.
Z głębi serca pragnę podziękować Jadwidze za jej opiekę, starania, zaangażowanie.
Ks. .Joachimowi za prowadzenie, za proste a zarazem mocne słowa otuchy, nadziei. Wszystkim Aniołom!
Pan Jest tak blisko. W każdej sekundzie każdego dnia.
Wystarczy zamilknąć, oddalić się w zacisze.
Bo Pan mnie słucha i ja Go słyszę.
Marzena z Brukseli

20150927_093217


_____________________________________________________________________

W marcu 2015 roku odbyła się Sesja weekendowa
„Poznawanie siebie w świetle Słowa Bożego”.
Spotkanie poprowadził ks. Krzysztof Wons SDS.
Salwatorianin, Dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie.
Uczestniczyły 43 osoby z Niemiec, Belgii i Luksemburga.
Sesja przebiegała w kilmacie pustyni: ciszy, milczenia, medytacji.
Konferencje poświęcone były przypowieści o Ojcu i dwóch synach z Ewangelii
św. Łukasza. (15,11-32)

Świadectwa uczestników sesji:
„Rekolekcje, które dane mi było przeżyć w Carlsbergu, pomogły mi pogłębić moją więź z Jezusem – żywą Osobą, która prowadzi mnie w ramiona Ojca kochającego miłością bezwarunkową, miłosierną
i wieczną. Odczuwam, że zrobiłam krok w głębię, której dna nie znam ale czuje się w niej bezpieczeństwo, pokój oraz świadomość bycia kochaną i akceptowaną, po prostu „przyjętą w ramiona”. 
Moim pragnienieniem jest głoszenie tej Miłości ludziom zagubionym, poranionym, wątpiącym. Mogę tylko powtórzyć za św. Janem Pawłem II : „Ojciec miłuje was od zawsze
i na zawsze, oto prawda najbardziej zdumiewajaca”.
Dziękuje organizatorce, oraz wszystkim osobom zaangażowanym w to dzieło.
Pozdrawiam.” Bernadetta M.

„Rekolekcje z ks. K. Wonsem zatytułowane „Poznawanie siebie w świetle Słowa Bożego”,
były dla mnie kolejnym umocnieniem i wzrostem duchowym na drodze wiary.Wzmocniły we mnie przekonanie, że Jezus jest obecny, tu i teraz,w każdym momencie mojego życia, bez względu na to, czy odczuwam jego bliskość, czy nie. A Matka Kosciół, jest darem dla mnie, by w trudnych chwilach życia, których nie brakuje, była dla mnie przez sakramenty miejscem nawrócenia, pocieszenia i uzdrowienia.
Sposób poprowadzenia drogi Krzyżowej, jako modlitwy o uzdrowienie wewnętrzne, był dla mnie tego dowodem. Mogłam kolejny raz zanurzyć się w łasce uzdrowienia; moje rany, zranienia, nieuzdrowione relacje, z pełną ufnościa, że przyjmuje je miłujący mnie w niebie Bóg Ojciec, przemienia je w radość dziecka Bożego. Jestem teraz radosna i zadowolona.” Ewa.

IMG_0293

______________________________________________________________________

dniach 12- 14 września 2014 r. odbyła się Sesja weekendowa
„Jak żyć Słowem Bożym na co dzień?”.
Konferencje głosił ks. Krzysztof Wons SDS
Salwatorianin, Dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie.
Uczestniczyło 45 osób z różnych stron Niemiec i z Belgii.

Świadectwo uczestnika sesji:
„Wspólny czas zbliżył nas do siebie, co stało się widoczne ostatniego dnia, gdy już mogliśmy rozmawiać i dzielić się odkryciami i radością. Konferencje Ks. Krzysztofa pomogły inaczej spojrzeć na lekturę Pisma Świętego. Słowo ożyło w sercu i przestało być nieciekawe, niezrozumiałe. Zamiast tego przyszło nowe pragnienie, aby poznawać lepiej, głębiej. Aby spędzać więcej czasu ze Słowem w codzienności. Dziękuję!”

DSC0102

___________________________________________________